Feria de los Países – fotografia parady w Fuengiroli
Ponad 1500 osób w kolorowych strojach, gęsty tłum uczestników i widzów, pełne południowe słońce i masa sprzętu, którego nie używam na co dzień. Tak wyglądała moja próba sił z fotografią na masowej imprezie, stałkami i używaniem pasa biodrowego z lens changerami. Kiedy pakowałem plecak do Hiszpanii, wiedząc, że muszę zmieścić się w bagażu podręcznym, jasne było, że fotografia podczas tego wyjazdu będzie sztuką kompromisu.
Miejscem akcji była Fuengirola na wybrzeżu Costa del Sol, a dokładniej – Feria Internacional de los Países (FIP), znana lokalnie po prostu jako Feria de los Pueblos. To nie jest zwykły festiwal jedzenia. W tegorocznej edycji uczestniczyło 33 reprezentacji państw z całego świata, by w specjalnych pawilonach (casetach) pokazywać swoją kulturę, kuchnię i taniec. Impreza przyciąga co roku milion gości.
Na teren ferii zaglądałem kilkukrotnie, ale to, co najbardziej mnie interesowało pod kątem fotograficznym, wydarzyło się 1 maja. Tego dnia, w hiszpańskie święto pracy, odbywa się Pasacalles – wielka parada otwierająca festiwal. Dziesiątki tysięcy widzów, zablokowane centrum miasta, a w środku tego wszystkiego rzeka tańczących, grających i śpiewających ludzi.
Chile – występy tancerzy
Nikon Z6 II, 85 mm f/1.8, 1/800 s
Chile – występy tancerzy
Nikon Z6 II, 85 mm f/1.8, 1/800 s
Uliczny występ Casety Greckiej
Nikon Z6 II, 35 mm f/3.2, 1/800 s
Caseta Ghany – występ bębniarzy
Nikon Z6 II, 35 mm f/4, 1/200 s
Brazylia – występy taneczne z pozami akrobatyki i capoeiry
Nikon Z6 II, 35 mm f/7.1, 1/640 s
Świadome ograniczenia sprzętowe
Nie zajmuję się zawodowo fotografią. Fotografia uliczna to dla mnie hobby, ale jeśli nadarza się okazja do fotografowania takiej imprezy, nie mogę odpuścić. Wyjazd „na lekko” ma jednak swoje ograniczenia i trzeba było pójść na kompromisy.
Zabrałem ze sobą Nikona Z6 II, a do niego tylko dwa obiektywy: Nikkora 35 mm f/1.8 oraz Nikkora 85 mm f/1.8. Odpuściłem szeroki kąt, nie wziąłem nic dłuższego, mimo że ostatnio bardzo często korzystam z tele. Zrezygnowałem z zoomów, które w teorii dają większą elastyczność (na co dzień używam świetnych technicznie szkieł, ale nie dają mi one światła lepszego niż f/4). Nie spakowałem nawet filtrów ND. Zamiast torby czy plecaka foto, postawiłem na eksperyment: pas biodrowy Think Tank Pro Speed Belt v3.0 z sakwami Lens Changer 25 v3.0.
Po co aż tak zacieśniać sobie możliwości? Chciałem skupić się na szukaniu emocji, interakcji i kolorach, zamiast tracić czas na zastanawianie się nad idealną ogniskową czy walczyć z ciężkim plecakiem.
Plac startowy
Parada startuje spod ratusza na Plaza de España. Dotarłem tam wcześniej razem z reprezentacją Portoryko. To moment, w którym nic się jeszcze oficjalnie nie zaczęło. Trwają ostatnie próby choreografii, poprawianie strojów, strojenie ciężarówek, platform, aut i rydwanów. Plac kipi wibrującą energią.
Dla fotografa to kopalnia kadrów typu „backstage”. Ludzie nie są jeszcze w pełni pochłonięci marszem, co pozwala podejść bliżej, wyłapać detale.
Flaga Wielkiej Brytanii, w tle artyści przygotowujący się do parady
Nikon Z6 II, 35 mm f/7.1, 1/8000 s. Przy tak dużym kontraście, nie chcąc przepalić tła, jedynym sensownym czasem naświetlania było 1/4000 lub 1/8000 przy ISO 100.
Portoryko budujące wielki wachlarz dla tancerki
Nikon Z6 II, 35 mm f/4.5, 1/3200 s
Finlandia
Nikon Z6 II, 35 mm f/6.3, 1/4000 s
Uczestnicy machający się w cieniu
Nikon Z6 II, 35 mm f/6.3, 1/4000 s
Rydwany
Nikon Z6 II, 35 mm f/5.0, 1/4000 s
Ciekawa obserwacja z samego środka tego zamieszania: kiedy wychodzisz fotografować takie wydarzenie, zapomnij o byciu niewidzialnym obserwatorem. Jesteś jednym z niewielu ludzi bez stroju narodowego czy flagi. Uczestnicy błyskawicznie wyłapują aparat w tłumie. Z drugiej strony, nikt nie robi z tego problemu.
Akrobaci z Brazylii robiący rozgrzewkę
Nikon Z6 II, 35 mm f/4.0, 1/1600 s
Czasem zdarza się wejść sobie w kadr
Nikon Z6 II, 35 mm f/4.0, 1/5000 s
Trasa
Kiedy parada ruszyła, zacząłem przeskakiwać co kilkaset metrów między grupami. I tu zaczęła się prawdziwa walka.
Trasę obstawiają tysiące widzów. Miejscami stoją w czterech czy pięciu rzędach. Albo przepychasz się na sam front i walczysz o przestrzeń, albo musisz zadowolić się fotografowaniem pleców przed tobą. Gdy już uda ci się wcisnąć w pierwszy rząd, zderzasz się z rzeczywistością. Tło potrafi być fatalne (znaki, słupy, przechodnie), andaluzyjskie słońce pali bezlitośnie, tworząc głębokie, ostre cienie, a dookoła dzieje się tyle, że mózg odmawia współpracy.
Brazylijscy akrobaci
Nikon Z6 II, 35 mm f/1.8, 1/8000 s
Widzowie zajmujący każdy fragment przestrzeni
Nikon Z6 II, 85 mm f/5.6, 1/2000 s. Właśnie do takich kadrów przydała się 85 mm.
Brazylia
Nikon Z6 II, 85 mm f/5.6, 1/2000 s. Brazylijczycy niewątpliwie robią najlepsze show.
Łatwo tu o FOMO, które kończy się masą świetnych kadrów, których nie zdążyłeś sfotografować. Boisz się, że coś przegapisz i zaczynasz biegać w kółko, zamiast robić zdjęcia.
Ustaw się w jednym miejscu. Zobacz, skąd pada światło, co masz w tle. Zapnij konkretny obiektyw i czekaj na kadr w przestrzeni, którą sobie wyznaczyłeś. Nie goń za lepszym punktem, bo z reguły go nie znajdziesz. Rób tak jak fotografowie dzikiej przyrody – zainstaluj się w miejscu, gdzie może dziać się coś ciekawego, i czekaj. Albo przyjdzie, albo nie. Dodatkowo na trasie były przystanki, gdzie na wzniesieniach stali operatorzy z telewizji. Tam każda nacja wykonywała swój układ.
W paradzie uczestniczyła też reprezentacja Palestyny
Nikon Z6 II, 35 mm f/5.6, 1/3200 s. Ten i następne kadry zrobiłem poruszając się w przestrzeni może 10 m × 10 m.
Kolumbia
Nikon Z6 II, 35 mm f/5.6, 1/3200 s
Kolumbia
Nikon Z6 II, 35 mm f/5.6, 1/3200 s
Brazylia
Nikon Z6 II, 35 mm f/5.6, 1/3200 s
Portoryko
Nikon Z6 II, 35 mm f/5.6, 1/5000 s
Wielki finał
Trasa kończy się na Recinto Ferial. Tu rzeka uczestników i widzów rozlewa się po poszczególnych pawilonach. Marsz zamienia się w serię mniejszych i większych imprez. Zmienia się światło, zmienia się dynamika.
Niektóre kraje kontynuowały występy po zakończeniu parady
Nikon Z6 II, 35 mm f/8.0, 1/1600 s
Oraz dyskusje
Nikon Z6 II, 35 mm f/7.1, 1/2000 s
Sprzęt po walce. Co zadziałało, a co zawiodło?
Pas biodrowy i sakwy okazały się strzałem w dziesiątkę. W tłumie po prostu nie ma miejsca ani czasu na ściąganie plecaka. Zmiany między 35 a 85 mm robiłem niemal w biegu. Pas Think Tanka jest gruby, stabilny i bardzo wygodny (nie luzował się, nawet gdy wisiało na nim więcej sprzętu).
Jasne stałki w południowym słońcu wymusiły specyficzny sposób pracy. Brak filtrów ND oznaczał brak szans na ciekawe zabawy z dłuższym czasem naświetlania i rozmyciem ruchu. Mogłem jednak do woli „zamrażać” akcję przy otwartej przysłonie.
Czego brakowało? Zdecydowanie odczułem brak szerokiego kąta. Gdy akcja dzieje się pół metra od ciebie, 35 mm to często zbyt ciasno. Z kolei teleobiektyw pozwoliłby mi lepiej spłaszczyć perspektywę i pokazać prawdziwą masę ludzką z oddali.
Mimo wszystko – nie żałuję. Setup był wystarczający, a z narzuconymi ograniczeniami pracowało się odświeżająco.
Ostatecznie w mojej selekcji zdjęć wygrała szersza perspektywa. Około 70% wybranych kadrów pochodzi z obiektywu 35 mm (niektóre delikatnie przekadrowane przy edycji), a 30% z 85 mm. Przysłony, które wybijają się w statystykach to f/1.8, f/4 i f/5.6. Co ciekawe, aż połowa zdjęć została zarejestrowana na czasach krótszych niż 1/2000 s!
Sam Nikon Z6 II spisał się dobrze, choć w najbardziej dynamicznych, chaotycznych momentach czułem, że flagowy system AF wybaczyłby mi nieco więcej. Ktoś z zacięciem typowo reporterskim pewnie wycisnąłby z tego korpusu jeszcze więcej.
Wnioski
- Stałki są spoko – 35 mm i 85 mm sprawdzają się elegancko, tym bardziej że rozdzielczość tych obiektywów pozwala spokojnie przekadrować tak, jakbyśmy fotografowali w ogniskowych pośrednich.
- Pas biodrowy i lens changery są świetne. Niedawno miałem też okazję zamontować na pasie kaburę z korpusem, obiektywem i statywem (ok. 3 kg w sumie) i spokojnie dał radę.
- Filtry ND – przy fotografii brak tych filtrów to problem z użyciem dłuższych czasów. Przy wideo to już dramat.
- Szeroki kąt i tele: brak tego sprzętu widać w zdjęciach, które przywiozłem, ale uważam, że na miejscu wprowadziłyby zbyt wiele zamieszania. Chyba że miałbym drugi korpus.
- Spokój to siła – nie biegaj za tym, co przegapiłeś. Skup się na przewidywaniu tego, co wydarzy się za chwilę.
- Zabierz ze sobą coś do picia.
Zobacz też galerię zdjęć z ferii.
Więcej o samej imprezie i oficjalnych trasach można przeczytać na stronach Ayuntamiento de Fuengirola oraz w lokalnej prasie (Málaga Hoy).